"I nadeszła chwila, w której ryzyko pozostania ściśniętym pąkiem stało się bardziej bolesne od ryzyka rozkwitnięcia."
Natura kwiatu lotosu stanowi niezwykłą opowieść, obrazującą wędrówkę ludzkiej istoty ku Światłu Poznania.
Cud piękna rozwiniętego kwiatu rodzi się w warunkach, gdzie trudno, według ziemskiej koncepcji myślenia, upatrywać choćby śladów doskonałości.
Początek ewoluowania bowiem, zachwycającego później lotosu, dokonuje się w mulistym dnie stawu, w ciemności i gęstości materii, którą z mozołem roślina musi pokonywać, chcąc wzrastać i utorować sobie dalszą drogę ku Górze.
A chęć wzrostu jest wpisana ściśle w jej funkcjonowanie. Nieopisanie inteligenta Siła stale wibruje w istocie rośliny, dźwięczną melodią Życia i sprawia, że lotos nieodmiennie podąża naprzód, mimo trudności.
Dalszy etap wzrastania kwiatu wiedzie przez wody stawu. I choć wspinaczka wciąż nie jest łatwa, docierają do tego miejsca pierwsze przebłyski światła, materia zmniejsza swą gęstość, prościej jest się poruszać, choć nie wszystko jeszcze jest zrozumiałe i pewne. Ale stale dźwięcząca melodia życia podpowiada lotosowi, że z każdą chwilą jasność będzie się zwiększać, a wędrowanie stanie się mniej dokuczliwe. I kwiat nie ustaje we wsłuchiwaniu się w ten mądry Głos.
I nagle ku zachwytowi rośliny, fale świetlistych kręgów zaczynają coraz mocniej ją obejmować, grając słodkie preludium Krainy Światła, rozpościerającej się ponad powierzchnią stawu.
Teraz wzrost nagle przyspiesza w swojej prędkości i jakości, już nic nie może powstrzymać lotosu w dokonaniu tego ostatecznego wynurzenia i zatopienia się jednocześnie. Ale to ponowne zatopienie oznacza już tylko osiągnięcie Celu, do którego roślina została powołana. Do wyjścia na Światło i zjednoczenia się ponad powierzchnią stawu ze wszelkimi innymi formami stworzenia. W tej wielkiej świetlistej chwili, lotos pozostaje ponad powierzchnią stawu, donikąd się nie wybiera. Wynurzając się, właśnie odnalazł Niebo. Od tej pory zwraca swój cudowny, majestatycznie piękny kielich ku Słońcu, a cień zawsze pozostaje z tyłu. W ciszy i zachwycie trwa, jak trwa Światło i jego przemieniając moc.
Lady Lotos
Wirujący lotos
W swobodnym tańcu, nad nieznaną przepaścią spadają kwiaty.
Spadając wirują. Z początku całkowicie niepewnie, nie wiedzą gdzie mogą upaść.
Potem spadają coraz szybciej i szybciej – cel nie ma tu znaczenia. To, co się dzieje jest już celem. Rozwijają się, wirują szybciej, bardziej dojrzale. Tak jest z nimi, tak jest również z tobą – z twoimi kwiatami, które tworzą ciebie. Tak jest z każdą częścią, z każdą komórką. Czakry, także inne kwiaty – wszystkie one dojrzewają, rozkwitają wraz z nową świadomością. Mogą się rozwijać jedynie w ufności. W końcu sam staniesz się jak lotos unoszony w przestrzeni. Całkowicie przepełniony, całkowicie święty w swej obecności.
Modlitwa lotosu
Bez względu na wszystkie okoliczności, jest centrum, które idealnie scala. Napełnia mnie bezpieczeństwem, czuję się jak kwiat. Nie ma przeciwności, wszystko jest bardzo proste. To właśnie sobie ufam i kiedy nawet świat się burzy, mogę się do siebie zwrócić. Jestem jak lotos, rozkwitam nie bacząc na warunki. Do tej pory nie zauważałem, że wszystko było dostępne, nie mogłem żyć. Teraz nagle pokazuję swobodnie piękno, staję się zupełnie naturalny i wolny. Przeszkody nie istnieją, to ja je wytworzyłem, sam stałem się przeszkodą, którą chciałem zwalczyć. W każdej chwili mogę to zmienić, otwieram się na zrozumienie. Pozwalam sobie rozkwitnąć właśnie teraz, dla własnego i innych dobra.
Jestem całością, rozkwitem, pełnią – kształtuję rzeczywistość, mój ogromny świat. Zawsze jestem. Zawsze mogę zatopić się w sobie, w naturalnej medytacji – i spojrzeć inaczej niż dotychczas. Pozwoli mi to żyć doskonalej, w większym samouświadomieniu i świetle.
Mogę wyrastać z błota, a i tak będę piękny. Nieważne, ile czasu zajmie mi odkrywanie siebie. Ważne, że podążam za sobą, że się rozwijam. Wokół ukochało mnie słońce, wolna przestrzeń, drzewa wysokie i śpiew ptaków. Ciągle pozostaje tyle, czego jeszcze nie zauważyłem.
Dotyka mnie wiatr, jestem idealną częścią, uzupełnionym elementem błogości wszechświata. Mogę wirować, dojrzewać w nieskończoność – pojawiać się tam gdzie zechcę. Przeżyję tyle srogich warunków, które jedynie mnie umocnią. Otwieram się, więc na pełne przeżywanie, zatopienie się w rzeczywistości. Tylko ja mogę siebie odnaleźć, ja mogę ukochać – spojrzeć bez strachu w ogrom przejrzystego nieba. Pozostaję tym, kim jestem, tylko ja mogę się odnaleźć, ukochać – uczynić prawdziwie wolnym.
“Duch najwyższego z ludzi jest nieskazitelny, jak świeży lotos w błotnistej wodzie”
Serca istot są niczym nierozkwitły lotos, – długo pozostają zamknięte na świat. Lotos najpierw musi przeciskać się przez przez brudne, zabłocone dno stawu, później wyciąga się ku górze przez wodę i wtedy wznosi się powyżej wszystkiego w stawie. Osiąga niebo, ogląda swobodnie świat. Mimo wyżyn duchowych, pozostaje ze wszystkimi, jest częścią stawu, częścią nieskończonej całości. Nie potępił niczego, jedynie przetransformował to w subtelną boskość. Może dalej dojrzewać, widzieć w czystości – osiągnął ten mistyczny szczyt, w którym wszystko jest takie, jakie jest. Może dojrzewać, nie skupia się już na zmienianiu innych. Pozwala im wirować we własnym tempie, nawet jak ich wnętrza jeszcze się nie otwarły.
Wędrówka człowieka podobna jest do wędrówki, jaką przebywa lotos. Piękno, które ujawnia się podczas tego rozkwitu, jest niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. „Widzę ponad wszystko, widzę prawdziwie” – wciąż się uwrażliwiam, doświadczając więcej, kochając jeszcze intensywniej.
Moje istnienie staje się szalone, pełne, całkowicie wyzwolone. Poznanie przestaje mieć granice. Symbolizuję teraz czystość i świętość wśród nieczystości, zagubienia i mroku. Kiedy pojawia się słońce, kwiat lotosu budzi się ze snu, rozchyla swoje kolorowe płatki. Tak samo, kiedy w sercu człowieka pojawi się jasność, całe istnienie nabiera magii i blasku – staje się odczuwalną jednością. Otwarcie jest swobodnym przejawieniem się, tego, co dostępne w każdym człowieku. To wielka szansa, wielka możliwość dostępna również dla ciebie. Kwiat lotosu zawsze związany był ze światłem, z obecnością przebudzonych, miłujących świat istot. Porównywano je do samych kwiatów zrodzonych z bolesnego ziemskiego doświadczenia. Budda, i inne znane istoty spoczywające na lotosie symbolizują czystość i duchowe oświecenie – niczym nieograniczoną wędrówkę w głąb siebie.



0 komentarze:
Prześlij komentarz
Zapraszam do pozostawienia swojego wpisu.
Pozdrawiam.
Lady Lotos